Miesięczne archiwum: marzec 2024

Pożyczone z męskiej szafy…

Z męskiej szafy „pożyczałam” już koszule, muchy, krawaty, paski, marynarki. Dziś przyszedł czas na szelki, które o ile tam znajdę to ciut przerobię bo pereł w mojej szufladzie dostatek. No to do dzieła!

Ps.

Mój Mąż po tym numerze na bank założy dodatkowy zamek w swojej garderobie.

Książka dla stylistów fryzur

„Chciałabym aby mój Fryzjer zaproponował mi nową fryzurę a nie tylko pytał czego ja chcę bo ja nie zawsze wiem w czym będzie mi najlepiej, a jak wiem to i tak potem się okazuje że z moich włosów to się tego nie da zrobić. I tak w kółko. Marzy mi się taki Stylista, który będzie miał pomysł na mnie i moje włosy a nie tylko modyfikował to co już mam na głowie. Ale chyba nie mam szczęścia i ciągle trafiam do dobrych rzemieślników. A mnie się marzy artysta”

W książce „Kolor, kształt i styl w pracy stylisty fryzur” o udanych metamorfozach fryzjerskich napisałam wszystko. Od doboru koloru począwszy na doborze fryzury do osobistego stylu i zawodu kończąc. Właściwy kolor, kształt czy długość włosów zmienia kobietę pod warunkiem, że podstawa takiej metamorfozy jest gruntowna wiedza i indywidualne podejście a nie szablon w klimatach „ w tym blondzie każda wygląda dobrze”

.Czy Klientki docenią Twoją wiedzę w tym temacie i chętnie za nią zapłacą? Moje Klientki na bank, bo takich ekspertów jest niewielu.

Pełen opis książki znajdziesz tu:www.dominikazaborowska.pl/styliscifryzur

Odkrywanie swojego stylu ze stylistką – część I

Przegląd a potem oczyszczanie szafy ze zbędnych ubrań oraz dodatków praktycznie zawsze niesie ze sobą emocje. Nie jestem fanką wyrzucania dla zasady. Nie jestem też fanką chomikowania na wszelki wypadek dlatego z niezwykłą uważnością słucham swoich Klientek bo to, w jaki sposób opisują swoje relacje z ubraniem wiele mi mówi i jest często kluczem do kolejnych wyborów.

Spróbujesz?

Nie ma złych i dobrych odpowiedzi. Są tylko odpowiedzi, które pomogą Ci w decyzjach podczas zakupów. Dziś pierwsze z nich.

Ubranie to dla Ciebie dodatek do codzienności czy też ważny jej element?

Jeśli „dodatek” to inne atrybuty ubrania będą decydowały o zakupie niż w przypadku odpowiedzi „ubranie to ważny element”.

Dla pierwszej grupy ubranie ma być przede wszystkim wygodne i to jest jego najważniejsza cecha. Przymykają oczy na kolor/długość/dopasowanie do reszty stroju/ elementy dekoracyjne/ nadruki/ etc. Ma być wygodnie/ciepło/ szybko i już.

Dla drugiej grupy ubranie to autorytet / prestiż / uroda / wywieranie wpływu / przyciąganie uwagi / budowanie relacji / etc. Tu również wygoda jest ważna ale nie decydująca o zakupie. Są też osoby, które mówią mi „to tylko na spacery z psem” albo „to kupiłam na działkę/po domu/ do ogrodu”. Rozumiem ale nie jestem fanką takich rozwiązań bo za miesiąc mam telefony z pytaniem „dlaczego Kasia uważana jest z stylową/ odważną/ pełna energii/ decyzyjną babkę a ja nie”. Bo Kasia zdecydowała czego chce i jest w swoich decyzjach konsekwentna a Ty nadal chcesz „zmian bez zmian”. Kiedy pozbędziesz się z szafy ubrań, które rujnują Twój wizerunek / nie pasują do Ciebie / nie mówią o Tobie tego co chcesz aby mówili inni / nie podkreślają Twojej osobowości / są efektowne ale niewygodne – będzie Ci łatwiej osiągnąć swój cel.

No to jak jest z Tobą i Twoim ubraniem? Tylko „dodatek” czy „ważny element”?

Ps.

Dla każdej z nas ostateczna „recepta” będzie inna bo dzisiejsze pytanie to tylko jeden z wielu punktów budowania garderoby marzeń.