Czerń w Twojej szafie

Yohji Yamamoto zwany jest poetą czerni gdyż potrafi pokazać wiele jej oblicz. Jego czerń może być skromna, tajemnicza, arogancka, bezpieczna, wyrafinowana, minimalistyczna. Coco Chanel zwykła mawiać, że „ładni ludzie ubierają się na czarno”.

Czerń to kolor szczególnie lubiany przez kobiety gdyż jest swojego rodzaju pójściem na łatwiznę. Czerń nie wymaga wielkiego nakładu pracy aby wyglądać dobrze, jest szykowna, ponadczasowa i co najważniejsze „bezpieczna”. Sprawdza się zarówno na dzień jak i na wieczór. Wystarczy „przyprawić” ją odpowiednimi dodatkami i już. Warto wiedzieć, że czerń podobnie jak biel dobrze prezentuje się wyłącznie na najwyższej jakości tkaninach. W czarnym swetrze z akrylu prędzej będziesz przypominać ubogą krewną niż kobietę stylową. Jeśli Twoja czerń przeszła niejedno pranie i bliżej jej do szarości czas na pożegnanie. No chyba, że od nowości była to czerń słoniowa lub grafitowa.

Czerń w wersji mocnej i mrocznej jest boska. Warunek? Musisz mieć rockandrollowe serce aby być ubraną a nie przebraną. Czarny total look to propozycja dla kobiet żywiołowych i energicznych. Smutna Czarna Dama powłócząca nogami, z fochem numer 6 odstrasza lub budzi współczucie. Czerń w towarzystwie innych kolorów przestaje grać pierwsze skrzypce i oddaje palmę pierwszeństwa słabszym czyli innym kolorom. Bo wie, że bez względu na jakiej pozycji się królowa jest tylko jedna.

W mojej szafie jesienią nie może zabraknąć:
– czarnych skórzanych spodni
– czarnej marynarki, którą mogę nosić bez topu tylko na bieliznę
– czarnego swetra oversize
– czarnych oficerek
– czarnej torby typu „festiwal”
– czarnej ramoneski
– czarnego koronkowego body ( pod marynarkę:) )

W tym roku do „must have” sezonu dołącza czarna pomadka.
I powiało grozą:) A jak jest z Tobą? Masz swoich czarnych ulubieńców?

Copyright 2016 Dominika Zaborowska